Jedną z podstawowych potrzeb ludzkich jest poczucie bezpieczeństwa. Nieustannie ciążące na nas ryzyko powoduje, że szukamy różnego rodzaju zabezpieczeń, w tym finansowych. Wybierając polisę, porównujemy ceny i skłaniamy sie ku najtańszym opcjom. Ubezpieczenia samochodu, nieruchomości czy zwykłe OC, są dla nas raczej złem koniecznym niż środkiem do realizacji konkretnego celu. Czy jednak powinniśmy w ten sposób podchodzić do niwelowania konsekwencji finansowych ewentualnych zdarzeń losowych?
Ubezpieczenia każdego rodzaju polegają na transferze ryzyka na towarzystwo ubezpieczeniowe. Odbywa się to na określonych warunkach oraz za określoną składkę. Nie możemy zapominać, że te dwa czynniki są od siebie bezpośrednio zależne. Ryzyko jest bowiem statystycznie obliczalne, a co za tym idzie, można je realnie wycenić. Oznacza to, że proponowane w ofercie szczególnie niskie składki powinny być dla nas sygnałem do wnikliwej analizy warunków ogólnych danej umowy. Ponieważ może się okazać, że zakres ubezpieczenia zmniejszony został o zawarte w umowie wyłączenia i to akurat te, na których nam najbardziej zależy.
Rynek ubezpieczeń majątkowych przeszedł w ostatnich latach prawdziwą ewolucję. Niejednokrotnie – pod naciskiem regulatora – zmieniały się warunki proponowanych umów oraz procesy wypłaty świadczeń w wielu towarzystwach ubezpieczeniowych. Choć same zmiany idą w dobrym kierunku, musimy pamiętać, aby produkt, jaki kupujemy, odpowiadał przede wszystkim naszym potrzebom. Naszym celem nie jest przecież posiadanie ubezpieczenia samego w sobie, ale asekuracja środków finansowych w określonych sytuacjach.
Phinance.